poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Rozdział 9 - Wyjdź!





Ten złodziej poszedł najpierw do pokoju Fran.
- Vilu, zaśpiewajmy - wyszeptał Fede
- Czy ciebie pogięło? - odsunęłam się od niego
- Nie. Możemy go tym odstraszyć, bo pewnie myśli że nikogo nie ma.
- No dobra
Wyciągnął gitarę i zaczęliśmy śpiewać En Mi Mundo. Kiedy skończyliśmy usłyszeliśmy tylko klaskanie. Szybko przytuliłam swojego kuzyna.
- Jorge - powiedział Federico
- No, to ja. Ładnie śpiewasz, kochanie - uśmiechnął się cynicznie
- Co ty tu robisz? - Włoch wstał
- Mój brat powiedział, że moja była jest dla niego nie miła
- Ona jest dla niego nie miła? To on... - chłopak prawie krzyczał
- Stop! León? - przerwałam mu
- Tak. Nie wiedziałaś, że León to mój brat? Federico nic ci nie powiedział?
Popatrzyłam na niego.
- To z nim kłóciłeś się przed moim wypadkiem?
- Tak.. - spuścił głowę
Fran wszystko słysząc wyszła z szafy i przytuliła mnie. Jorge wyszedł.
- Zawiodłam się  na tobie, Federico - zamknęłam oczy
- Vilu..
- Wyjdź - powiedziałam
- Ale..
- Wyjdź! - wskazałam drzwi
Zaczęłam płakać.
*tydzień później*
Fede zatrzymał się u znajomego. Dalej nie mogę uwierzyć, że mi nie powiedział. W dzieciństwie obiecał mi, że nie będziemy mieli przed sobą tajemnic. Nie dotrzymał zobowiązania. Nie mam już gipsu i mogę normalnie chodzić. Mój tata nie przyjechał, bo umarł jego znajomy. Jutro idziemy już do szkoły. Nie chcę się spotkać z Leónem. Jeszcze nie teraz... Od tygodnia codziennie pisze mi SMS-a na dobranoc, a ja dalej nie powiedziałam mu, że wiem, że jest bratem mojego byłego, który mnie zgwałcił, a potem rzucił.... Kocham cię <3
Zamknęłam pamiętnik i zeszłam na dół. Francesci nie było, poszła do sklepu. Miałam więc cały dom dla siebie. Usiadłam na fotelu i zaczęłam czytać książkę. Jak zwykle musiało mi coś przeszkodzić i tym razem był to dzwonek do drzwi. Niechętnie otworzyłam.
- Cześć Viola - przywitał się
- Hey, Fede, co ty tu robisz? - zapytałam zdziwiona jego wizytą
- Mój kolega musiał wyjechać do Europy, a ja nie mogłem tam zostać...
- Więc pomyślałeś, że mógłbyś wrócić? - przerwałam
- Dokładnie - popatrzył w ziemię
Jedyne co zrobiłam to go przytuliłam.
- To znaczy tak? - zapytał
- Tak! - wciągnęłam go do środka
- Co robisz?
- Miałam zamiar czytać książkę, ale chyba nici z tego. - weszłam do kuchni a Włoch za mną
- Ale w czym ja ci przeszkadzam? Mieszkam tu, chyba, więc ty zajmujesz się sobą i ja zajmuję się sobą.
- Przecież musisz mi powiedzieć jak ci się tam mieszkało - wlałam wodę do czajnika
- No niby fajnie, ale nie - usiadł na blacie
- To znaczy?
- To znaczy, że fajnie się tam mieszkało, ale cały czas myślałem o tobie
- Gdybyś nie był moim kuzynem pomyślałabym, że się we mnie zakochałeś - zaśmiałam się - Jaką chcesz herbatę?
- Malinową, jeśli jest - odpowiedział
- Jest i tylko na ciebie czekała - włożyłam torebkę do kubka i zalałam wrzątkiem
- O hey, miło, że nas odwiedziłeś - wróciła Francesca
- On nas nie odwiedza - usiadłam na krześle
- To co tu robi? - zapytała
- Mieszkam - wyprzedził mnie Federico
- Znów? To świetnie!
- Okey nie wiem jak wy, ale ja idę spać, bo jest późno - wstałam i wyszłam z pokoju
Wzięłam jeszcze książkę i schowałam ją do szafki po czym poszłam do góry. Przebrałam się, wymyłam i wskoczyłam do łóżka. Wiedziałam, że León zaraz napisze. I zrobił to. Napisał. Ale po chwili zadzwonił. Wahałam się nad tym, czy odebrać, ale w końcu odebrałam.
- Tak?
- Viola, czytasz SMS-y ode mnie?
- Codziennie.
- Czekasz na nie?
- Nie muszę. Tylko się położę, a ty piszesz.
- A kochasz mnie? - zapytał
- León, ty dobrze znasz odpowiedź - odpowiedziałam
- Ale musisz mi to jeszcze raz powiedzieć, żebym uwierzył.
Zamilkłam na chwilę. Czy ja go kocham?
- Nie, nie kocham cię - powiedziałam
-Masz co do tego pewnie wątpliwości
- Nie, po prostu długopis mi spadł - skłamałam
- Wiem, że kłamiesz. Violetta, jutro przed szkołą po lekcjach. Przyjdź sama. - rozłączył się
Odłożyłam telefon, zgasiłam światło i położyłam się.
~ No super Violetta. Wpakowałaś się. Mogłaś tu w ogóle nie przyjeżdżać~
-------------------------------------------------------------------------------------------------
Jest późno, ale rozdział zdążyłam napisać :D Do zobaczenia za tydzień :*

2 komentarze: